Maćko Borkowic


Herb Borkowica - Napiwon

Był jednym z głównych twórców pierwszej w Polsce konfederacji rycerskiej, potem przyłączył się do rozbójników i wyrokiem króla skazany został na śmierć głodową.
  Jak głosi definicja, konfederacja jest to związek zawiązany na pewien okres czasu przez konkretną grupę ludzi dla osiągnięcia określonych własnych celów, działający w zastępstwie władzy państwowej lub dążący do wymuszenia na niej pewnych żądań. W średniowiecznej Polsce notujemy więc istnienie konfederacji duchowieństwa, mieszczaństwa i rycerstwa, przy czym pierwszą rycerską utarło się nazywać „konfederacją Maćka Borkowica” – gdyż jego właśnie imię otwiera poczet należących do niej rycerzy. Zarówno zawiązanie konfederacji – siłą rzeczy wyrażającej niezadowolenie z ówczesnego systemu rządów króla Kazimierza Wielkiego – jak i okrutna kara śmierci, która spotkała Maćka, od dawna przyciągały uwagę tak historyków jak i artystów.

 

  Przypomnijmy, że sam Jan Matejko był autorem obrazu „Maćko Borkowic, wojewoda poznański wtrącony do lochu w zamku olsztyńskim na śmierć głodową”, dziewiętnastowieczny pisarz Adam Krechowiecki poświęcił mu swą powieść „Szary wilk”, wątek okrutnego wojewody przewija się również w powieści Ignacego Kraszewskiego „Król chłopów” i w fabularnym filmie „Kazimierz Wielki”. Ma wreszcie Maćko swój własny dramat sceniczny Wincentego Rapackiego, chociaż nie najwyższych lotów i od dawna już nie wystawiany. Była to więc bez wątpienia postać jak najbardziej nadająca się do tworzenia powieściowych, teatralnych i filmowych scenariuszy ociekających krwią i zbrodnią. Cóż natomiast może o nim powiedzieć historyk?
  Najnowsze badania dowodzą, że rodzina Maćka Borkowica pochodziła najpewniej z zachodniopomorskiego rodu Borków, używającego w herbie wizerunku trzech wilków. Najpóźniej, w połowie XIII wieku, jeden z przodków Maćka osiedlił się w Wielkopolsce, gdzie też stopniowo i powoli jego potomkowie dochodzili do coraz to większego znaczenia. W XIV wieku ci właśnie Borkowice przybrali sobie nowy herb o zdradzającym ich zamiłowanie zawołaniu „Napiwo” i wizerunku głowy jelenia a w początkach tego stulecia, w okresie walki o Wielkopolskę między Władysławem Łokietkiem a książętami głogowskimi, trzymali dość mocno stronę tych drugich. Szczególnie bezwzględnie poczynał sobie wówczas Przybysław Borkowic, ojciec Maćka, który wraz ze swoim wujem Dobrogostem z Dzwonowa – z rodu Nałęczów – ogniem i mieczem łupił dobra sympatyzujących z Łokietkiem kapituł gnieźnieńskiej i poznańskiej. Kiedy wreszcie w 1318 roku senior Borkowic pogodził się z księciem Władysławem, musiał,  ako zadośćuczynienie za gwałty, przekazać katedrze w Gnieźnie jeden ze swoich majątków.

dalej