Buczacz

  amek zbudowany został w XIV wieku  przez rodzinę Buczackich. Pierwotnie  była to budowla drewniana później murowana.
  Założony na planie trójkąta posiadał wejście przez wieżę bramną i dalej przez dziedziniec do budynku mieszkalnego.
  Następnie właścicielami zamku była rodzina Tworowskich, później Golskich i na końcu Potockich.
Oni to w XVII wieku rozbudowali i umocnili zamek. Dobudowano wtedy dwie baszty, wschodnią i zachodnią. Mury dochodziły od 4 do 7 metrów grubości i pomimo licznych oblężeń zdołał się obronić przed zdobyciem. Był również bezpiecznym schronieniem dla okolicznej ludności podczas najazdów tureckich, tatarskich, kozackich czy rosyjskich.
  W tym okresie wjazd na zamek prowadził przez wieżę bramną i był na wysokości pierwszego piętra. Dojazd do bramy wiódł po pochylni oraz przez most zwodzony przerzucony nad fosą. Budynek mieszkalny znajdował się we wschodniej części założenia a od strony dziedzińca ozdobiony był arkadami.
  W 1672 roku był oblegany przez Turków pod wodzą sułtana Mehmeda IV a obroną dowodziła Teresa Potocka. Nie mogąc zdobyć twierdzy Turcy odstąpili od oblężenia. W tymże roku na zamku podpisany został układ z Turkami oddający im we władanie Podole wraz z istniejącymi zamkami w Chocimiu i Kamieńcu Podolskim zwany "układem buczackim".
   W 1676 roku zamek w Buczaczu został przez Turków, pod wodzą Ibrahima Szejtana zburzony.
  Ponownie odbudowany przez Jana Potockiego lecz nie mający już wielkiego znaczenia w obronności Rzeczypospolitej po rozbiorach Polski popada w ruinę. W XIX wieku zostaje stopniowo rozbierany  a materiał budowlany wykorzystywany przy innych budowlach.
  Do dzisiaj zachowały się fragmenty murów od strony południowej, części murów budynku mieszkalnego i baszty wschodniej. Reszta to rozsypujące się fundamenty a całość porasta trawa.

Tak opisywał zamek dr. Aleksander Czołowski w "Tece konserwatorskiej" w roku 1892.

  Zamek w zupełnej ruinie. Położony na południowy-wschód od miasta na cyplu wyniosłego płaskowzgórza, staczającego się stromo ku lewemu brzegowi Strypu. Sądząc z pozostałych resztek przedstawiał on w rzucie poziomym owal, opatrzony dawniej pięcioma okrągłemi basztami, z których dzisiaj utrzymała się tylko cześć jednej od miasta. Całokształtu zresztą jego odtworzyć nie podobna, nie przedsięwziąwszy specjalnych badań i odsłonięcia fundamentów. Ruin zachowało się stosunkowo najwięcej jeszcze od strony miasta, jako najmniej dostępnej, z innych słabe, luźne tylko pozostały szczątki. Do budowy niezwykłej grubości murów użyto łamanych kamieni a miejscami cegieł. Pod zamkiem rozległe ciągną się piwnice.
  Dzieje zamku buczackiego, przebudowanego kilkakrotnie, niejeden ciekawy zawierają szczegół. Źródła wspominają już o nim w w. XIV, jako o gnieździe zasłużonego rodu Buczackich hr Abdank. Ostatnia z Buczackich, Katarzyna, córka Mikołaja, podkom. podolskiego, wniosła Buczacz wraz z zamkiem w dom Potockich, oddawszy swą rękę Andrzejowi Potockiemu, kaszt. kamienieckiemu (+ 1611). Marya Mohylanka, żona Stefana Potockiego, następnego właściciela, przebudowała, upiększyła, rozszerzyła i podniosła zamek buczacki do rzędu silnych warowni podolskich. Dzięki temu wytrzymał on mężnie oblężenie kozackie 1648, 1655, 1667. W wojnach tureckich ważną odegrał role, mianowicie w r. 1672, gdy sułtan Mahomet IV po zdobyciu Kamieńca podolskiego stanął dłuższym obozem pod Buczaczem. Zamku broniła Teresa Potocka pod nieobecność męża Jana Potockiego, wojewody bracławskiego. Uderzył na zamek Defterdar-pasza, na czele swojego pocztu, lecz został odparty ze znaczną stratą. Wtedy aga janczarów Abdurrahman-pasza odebrał rozkaz pospieszyć mu na pomoc I. S. Sękowski: Collcctanea z dziejopisów tureckich. Warszawa 1825, t. II. str. 69). »Obtoczywszy zewsząd zamek, z dział począł bić i zaraz część miasta spalił. Wojewodzina bracławska widząc, że nie sprosta tej sile, wysłała, oznajmując, że sama bez męża zostawa i niewielką cesarz turecki sławę będzie miał, kiedy jedną białogłowę zwalczy. Włożyli się w to panowie komisarze, którzy już byli pokój konkludowali, że od szturmowania poprzestał i obszedł się bardzo łaskawo. Mahomet nie był tak dzikim, aby mu miały być obce zwyczaje cywilizacyi. Zażądał z własnej ochoty widzieć dzieci pani Potockicj, z któremi się czule popieścił. Dręczona trwogą matka ofiarowała mu bogate klejnoty. Sułtan nie przyjął daru, lękając się jednak, aby odmówienia nie poczytano za wzgardę, wziął z podziękowaniem klejnoty od matki i własną ręką darował je napowrót jednemu z dzieci. Wezyr też sam był w zamku i wszystko rewidował nawet i w skarbcu, skąd wziął dwie szable i czapkę a ze stajni wziął parę pięknych dżanetów i to pytając się, jeśli to nie przykro, że to bierze‹‹. tRkp. Akademii Umiejętn. krak. I. 443 k. 545; Daleyrac: Les Anecdotes de Pologne. Paris 1699. t. II. str. 231).
  W roku 1675 zamek również ocalał, »bo ladajaki w nim był porządek i wysłani doń przez lbrabima Szyszmana baszowie nie długo doń szturmowali. Miasta tylko większa część spalili i żydów pod samą. furtką zamkową nie mało pościnali‹‹ írkp. jak wyżej k. 734). W następnym atoli roku w czasie pochodu Ibrahima Szejtana pod Żurawno został zdobyty i »zniszczony w tak srogi sposób, że mury i baszty do połowy runęły w gruzy a z ubikacyj mieszkalnych żadna prawie nie uszła ruiny‹‹.
  Odbudowany następnie przez Jana Potockiego wrócił częściowo do dawnej świetności. Daleyrac (l. c. t II. str. 229) opisuje go w r. 1685 temi słowy: "Zamek buczacki zbudowanyz kamienia, o kilku wysokich piętrach i nader grubych a silnych murach wznosi się nad miastem u szczytu pochyłej góry. Dziedziniec zamkowy, ozdobiony rzędem galeryi i wielą
innemi przyborami architektury, zamyka W sobie prześliczna fontanne, bijąca zdrojem nadzwyczaj zimnej i czystej wody. Samo położenie zamku byłoby zachwycające, bo wzgórze, na którem rozpiera się budowa, jest dość wysokie i z trzech stron strome i skaliste. Nad jednem atoli skrzydłem zamku wznosi się jeszcze wyższa o wiele góra a ta psuje wszelką symetryę. Do tego W stronie od wjazdu północnego, poza wązką doliną naprzeciw zamku piętrzy się inna góra wysoka."  
  W połowie XVIII. wieku przemieszkiwał w nim głośny Mikołaj Potocki, starosta kaniowski. Po jego śmierci uległszy zaniedbaniu zaczął się chylić ku upadkowi - czas i ręka ludzka dopełniły ruiny. W początkach bieżącego wieku właściciele zamku Kajetan i Paweł Potoccy pozwolili żydom za pieniądze rozbierać mury na materyał budowlany, czem głównie przyczynili się do zupełnego jego zniszczenia. Z urzędu wreszcie położono kres temu barbarzyństwu, po którem zaledwie słabe ocalały resztki dzisiejsze.

O ćwierć mili od Buczacza na północ, na tak zwanem Podzamczu, sterczą na spadzistości góry nad Strypą ruiny drugiego, znacznie mniejszego zameczku, stosunkowo dość dobrze jeszcze zachowane. Gmach ten godny bliższego zbadania. Nad główna bramą od południa tablica herbowa. Dwaj aniołowie trzymają herb Pilawa. Pod herbem napis:
JAN ZBOZNY BUCZACKI.
U dołu zwitek papieru a może przywileju z trzema strzałami, w środku których litery A. B. Obok dwa lwy opierające się na rycerzach. Pod nimi nieczytelny już napis:
POLYPOTENTE OBTINE 1600 AUGUST.
Założycielom tego zameczku, jak widać z napisu był Jan Krzysztof Buczacki (+ 1602), syn Mikołaja Buczackiego, starosty barskiego. Zniszczony w roku 1676, nie podniósł się już więcej. W roku 1866 odkryto obok zamku sklep grobowy i tablice nagrobkowe.

Literatura. Przyjaciel Ludu 1838, tom II. str. 276 z  ryciną; M. B. Stęczyński: Okolice Galicyi. Lwów 1847, str. 147-8; Buczacz przez Płoszczańskiego w Słowie (rusk.) rok 1865 nr. 75; X. S.Barącz: Pamiątki Buczackie. Lwów 1869; Zamek w Buczaczu w Tygodn. illustr. t. XV., rok 1875, str. 376 z dobrą ryciną; X. S. Barącz: Ruiny zamku na Podzamczu w Przeglądzie bibliogr. -archeolog. Warszawa 1881, t. II. str. 226-7; Ryciny obu zamków w zbiorze Pawlikowskich l. 2935-2942; Album widoków Napoleona Ordy, serya Vl.; istnieją nadto liczne fotografie.